RSS
 

Wpisy z tagiem ‘zupa’

Leniwy domowy rosół drobiowy z makaronem

03 sty

Ktoś mógłby powiedzieć, że ugotować rosół to żadna sztuka.
Ta pewność siebie jest jednak pozorna, a perfekcyjny rosół, złocisty i klarowny, to zupa wymagająca wiele uwagi i delikatności w przygotowywaniu. W tym krótkim wstępie pragnę jedynie nadmienić, że poniższy przepis nie będzie dotyczył tej doskonałej wersji. Nie urzeknie barwą przyszłej teściowej podczas niedzielnego obiadu, ale za to rozgrzeje, gdy za oknem szaro, zimno i mokro, a ja w kościach czuję początek przeziębienia.

Podany z dużą ilością ulubionego makaronu, mięciutkim mięsem i słodką marchewką cieszy podniebienie. Mniam!

Domowy rosół drobiowy z makaronem

Domowy rosół drobiowy z makaronem

Leniwy domowy rosół drobiowy z makaronem

  • 2 ćwiartki z kurczaka
  • pęczek włoszczyzny lub 2-3 marchewki, nieduży seler, 1-2 korzenie pietruszki, por
  • kostka rosołowa (u mnie wołowa)
  • sól, pieprz w ziarnach
  • makaron nitki do rosołu

Mięso dokładnie myję i obieram ze skóry. Pod nią gromadzi się większość tłuszczu. Nie jest to trudne, choć uczucie nie należy do najmilszych – skórę z łatwością zdejmuje się rękoma, odcinając ją tam, gdzie stawia opór ostrym nożem.
Włoszczyznę także myję i obieram, ucinam ciemnozielone liście pora.

Domowy rosół drobiowy z makaronem

Domowy rosół drobiowy z makaronem

Mięso i warzywa układam na dnie sporego garnka i zalewam zimną (to ważne) wodą, wrzucam kostkę rosołową, 2-3 ziarenka pieprzu, płaską łyżeczkę soli. Gotuję na wolnym ogniu (rosół nie powinien wrzeć) aż mięso będzie miękkie, łatwo odchodzące od kości. W razie potrzeby zbieram szumowiny i doprawiam w trakcie gotowania.
Makaron gotuję wg przepisu na opakowaniu tuż przed podaniem, lubię gdy jest gorący i świeży.

Mój szybki rosół ma za zadanie być dla mnie pożywny, a nie elegancki. Zupą zalewam makaron, najchętniej w dużym kubku lub misce, tak by był płytko pod jej poziomem. Mięso oddzielam od kości i także zjadam wraz z zupą. Do tego odrobina marchewki.
Uwielbiam takiego rozgotowanego, mięciutkiego kurczaka z rosołu, smak cienkich nitek zalanych bulionem. To takie moje comfort food, które sprawia, że czuję się bezpiecznie, jak w domu.
Dodaję do gotowania kostkę rosołową wołową, ponieważ sam kurczak ma mało charakteru. Oczywiście kawałek wołowiny z kością spisałby się tutaj znacznie lepiej. Bez tego smaku zupa będzie jałowa.
Niektóre zestawy włoszczyzny zawierają w kawałek kapusty – nie dodaję jej, bo za nią nie przepadam. Inni dodają małą cebulę w łupince, dzięki której wywar uzyskuje złocistą barwę. Zimna woda i niedoprowadzanie do wrzenia sprawi, że będzie on klarowny.

Jeśli ktoś szuka przepisu na rosół idealny, polecam ten. Spośród wielu przejrzanych recept, w tej tkwi magia gotowania tej zupy.

Domowy rosół drobiowy z makaronem

Domowy rosół drobiowy z makaronem

 
Komentarzy: 2

Kategoria: Zupy

 

Zalewajka

18 wrz

Nie jestem miłośniczką zup.
Nie lubię smaku, konsystencji. Nie lubię pomidorowej, ogórkowej, o mdłości przyprawia mnie krupnik, jarzynowa jest koszmarem z dzieciństwa i mogłabym tak wymieniać bez końca, dając upust swojemu niesmakowi do zup.
Ale od każdej zasady są wyjątki, w tym przypadku także. W moim przypadku trzy: pierwszy z nich to domowy rosół z kluseczkami, czerwony barszczyk z uszkami lub ziemniakami oraz nieśmiertelna zalewajka.

Ta ostatnia od zawsze przewija się w moim życiu. Inną gotowała moja babcia, inną gotuje moja mama, jeszcze inną robię ja.  Jej smak będzie inny za każdym razem w zależności od tego, jaki kupi się barszcz, na jakiej kiełbasie się ją ugotuje, ile doda się majeranku, czosnku…

Istnieją przepisy na zalewajkę, które doczekały się nawet wpisania na listę produktów tradycyjnych, i tak mamy zalewajkę radomszczańską i świętokrzyską. Sama natomiast zalewajka wywodzi się właśnie z regionu łódzkiego, z tradycjami sięgającymi XIX wieku. Tania, sycąca, prosta w przygotowaniu i zaskakująco smaczna.
Moja zalewajka musi być treściwa, czyli sama zupa jest zwykle dodatkiem do talerza wypełnionego ziemniaczkami i kiełbasą.

 

Zajewajka

Zalewajka

Zalewajka z jajkiem

  • Barszcz biały w butelce
  • Kawałek aromatycznej, podwędzanej kiełbasy
    (opcjonalnie: pokrojony w kostkę wędzony boczek doda pysznego smaku)
  • Ziemniaki
  • Majeranek
  • Liść laurowy
  • Suszone grzyby
  • 1-2 ząbki czosnku
  • Pieprz, sól, papryka do smaku
  • Jajko ugotowane na twardo

Do garnka wkładamy kiełbasę – panuje dowolność: pokrojoną w plastry, kostkę, w większych kawałkach, w całości; liść laurowy, sporą ilość majeranku (lepiej za dużo, niż za mało, obficie sypiemy go do garnka), szczyptę pieprzu i słodkiej papryki (jeśli ktoś lubi), rozdrobniony nożem czosnek i kilka pokruszonych suszonych grzybów. Zalewamy wodą trochę więcej niż do połowy garnka i stawiamy na gaz do zagotowania. Gdy wywar zawrze pozwalamy mu się jeszcze trochę pogotować.
W międzyczasie obieramy ziemniaki, kroimy w kostkę i gotujemy w posolonej wodzie.
Pora na barszcz – dobrze wstrząśnij butelką tak, aby dokładnie się wymieszała jej zawiesista zawartość. Do gotującej się zupy wlej mniej więcej połowę zawartości butelki, jeśli gotujesz w średnim garnku, jeśli z kolei cały gar – oczywiście wlej całość. Zmniejsz gaz i pozwól się zupie znów zagotować. Dopiero potem spróbuj i oceń czy potrzeba jej jeszcze soli czy pieprzu. Ważne jest to zwłaszcza w przypadku soli – barszcze, jakie kupujemy w sklepach są różne, mniej lub bardziej doprawione, o łagodnym i ostrym smaku. Posolenie zupy przed zagotowaniem jej z barszczem może niestety poskutkować jej przesoleniem. Dopraw do smaku i pozwól zupie pogotować się jeszcze na wolnym ogniu.
Odcedź ziemniaki i nałóż do głębokiego talerza. Zalej gorąca zalewajką, pamiętając o kiełbasie. Dodaj pokrojone na połówki lub ćwiartki jajko, jedz z posmarowaną masłem kromką świeżego chleba.

 

Zajewajka

Zalewajka

Wariacje na temat zalewajki:

Moja babcia zabielała zupę śmietaną – nadawało jej to delikatniejszego, kremowego smaku.
Do zalewajki oprócz kiełbasy, boczku wrzucam bez rozterek pokrojonego kabanosa, a od dziecka uwielbiam zalewajkę z… parówkami. Oczywiście nie zamiast nadającej smak kiełbasy. Parówki pokrój na trzy i ponacinaj na krzyż ich końce – podczas gotowania wywiną się w zabawne koziołki, dzieciom powinny urozmaicić danie.
Sama kiełbasa też pozwala na dowolność – dla jednych biała, dla mnie najlepsza jest aromatyczna, dobrze doprawiona, lekko wędzona kiełbasa.
Również jajko jest wariacją typowo żurkową, ale ożywia zupę na talerzu a rozpadające się w gorącej zupie żołtko zmienia smak.
No i ziemniaki. Przyznaję bez bicia, że zdarza mi się gotować zalewajkę na sposób jednogarnkowy – bez rozdrabniania się na osobne gotowanie ziemniaków. Dodaję je pokrojone w kostkę po zagotowaniu się wywaru z kiełbasy, a zaraz potem dolewam barszczu i gotuję do miękkości. Istotne tylko, aby posolić zupę odrobinę bardziej, aby ziemniaki nie były jałowe.

Smacznego!

 
Brak komentarzy

Kategoria: Zupy