RSS
 

Wpisy z tagiem ‘włoskie inspiracje’

Makaron z pesto z bazylii (pesto alla genovese)

03 maj

Można gotować wykwitnie i długie godziny pocić się w kuchni. Można też przyrządzać posiłki szybko, smacznie i z fantazją, zadziwiać smakiem i prostotą.
Makarony to moja słabość. Po prostu je uwielbiam. Dodatkowo przygotowuje się z nich dania proste, pyszne, szybkie i niejednokrotnie pełne fantazji. Bo z makaronem można zjeść wszystko: mięsa, warzywa, nabiał, ryby i owoce morza oraz grzyby. W przeróżnych kombinacjach – niemalże wszystkie chwyty dozwolone. Gotowany, zapiekany, podsmażany… Makaron w każdej postaci króluje na moim stole i robię się chora, gdy z jakichś powodów muszę go sobie odmówić… Kupuję go w różnych kolorach i wymyślnych kształtach, gdy w moim ulubionym Lidlu pojawi się w jakiejś serii produktów zwyczajnie nie mogę sobie darować tej przyjemności. Efektem tego posiadam głęboką szufladę makaronów przeróżnej maści – nieotworzone można wszak przechowywać przez długi okres czasu. Maleńkie kolanka, które gotuje się ekspresowo w 4 minuty, wystarczy wymieszać z sosem i w mniej niż kwadrans przygotować pyszny obiad, pełnoziarniste spaghetti, trójkolorowe świdry, muszelki, wstążki z dodatkiem chili lub czosnku niedźwiedziego…  Ta szuflada, gdy jest pełna, daje mi dziwne poczucie spełnienia i moc możliwości….

Najlepszy jest z domowymi sosami, choć w bardziej przaśnej wersji jadam go niekiedy do tradycyjnego mielonego, ot tak, zamiast ziemniaków…
A skoro o domowych sosach mowa, nie może zabraknąć pesto. Zielone, bazyliowe, pesto alla genovese tradycyjnie pochodzące z Genui, uciera się w moździerzu ze świeżej bazylii, oliwy z oliwek, prażonych orzeszków piniowych i przypraw.
Ja swoje bazyliowe pesto musiałam nieco zmodyfikować z uwagi na trudno dostępne i niestety drogie orzeszki piniowe. Jak to u mnie – nie zabrakło także i czosnku… Nie mam także moździerza, za to specjalnie na okoliczność chęci zrobienia domowego pesto, zakupiłam blender, który zdecydowanie ułatwia  przygotowanie tego sosu. Przepis na domowe pesto, znacznie smaczniejsze od tego kupnego i w dodatku bez konserwantów, jest banalnie prosty i przyjemny…

Makaron z bazyliowym pesto

Makaron z bazyliowym pesto

Pesto alla genovese (pesto z bazylii) z migdałami

  • duży pęczek świeżej bazylii
  • oliwa z oliwek
  • 2 ząbki czosnku
  • 2-3 łyżki startego parmezanu lub innego twardego sera
  • ok 100g startych migdałów
  • sól, pieprz

Liście bazylii, obrany czosnek, migdały i ser umieść w naczyniu blendera lub moździerzu, dodaj szczyptę soli i pieprzu. Dodaj dwie łyżki oliwy i zacznij ucieranie na gładką masę, stopniowo dodając więcej oliwy. Konsystencja pesto powinna być dość gęsta, na tyle, aby sos oblepił dokładnie makaron i wypełnił szczeliny klusek.

Wybierając makaron do pesto sprawdza się zarówno długie nitki spaghetti, wstążki fettuccine, świderki fusili czy rurki penne. U mnie wybór padł na kolorowe ruote – wesołe, smakowite oponki, których zakamarki wypełniły się sosem.
Pesto z powodzeniem nadaje się nie tylko do makaronu, ale także jako np. dodatek do wędlin.

Makaron z bazyliowym pesto

Makaron z bazyliowym pesto

 

 

Kolorowe bruschetty z pomidorami, pieczarkami i serem pleśniowym

12 kwi

Jedzenie kanapek mnie nudzi. Kromka chleba posmarowana masłem, do tego plaster konserwowej szynki, czy innej wędliny, i zwykle niewiele więcej, to dla mnie śniadaniowy koszmar. Dla wielu, których znam to jednak standardowy, codzienny posiłek. Niezdrowy, pozbawiony wyobraźni i polotu. Naprawdę niewiele wysiłku potrzeba, aby prostą kanapkę zmienić w coś, co ma więcej wartości odżywczych oraz cieszy oko.

Dla mnie, jedną z propozycji na nieco bardziej leniwe poranki są grzanki z pszennego chleba, posmarowane oliwą czosnkową z kolorowymi dodatkami. Dziś wersja niestandardowa włoskiej bruschetty, która najbardziej kojarzy mi się z mozarellą i pomidorami. Dla przełamania porannej nudy i koszmarnych kanapek z wędliną!
Brushetty to także dobra propozycja na imprezy – pełne aromatu, smaku i kolorów przydadzą się jako przystawka, dodatek do sałatki, piwa czy wina.

Kolorowe bruschetty z serem brie i warzywami

Kolorowe bruschetty z serem brie i warzywami

Kolorowe bruschetty z serem pleśniowym, pomidorami i pieczarkami

  • Kilka kromek pszennego chleba, najlepiej typu ciabatta
  • Oliwa z oliwek czosnkowa
  • Duży dojrzały pomidor
  • 2-3 pieczarki
  • Listki świeżej bazylii
  • Czerwona cebula
  • Ser pleśniowy brie (lub inny ulubiony)
  • Słodka papryka, sól, pieprz

Sparz pomidora i obierz go ze skóry. Pokrój w drobną kostkę, dodaj porwane listki bazylii i odstaw na czas przygotowywania grzanek.
Rozgrzej piekarnik. Kromki chleba skrop oliwą z czosnkiem z obu stron, pokrój ser i pieczarki w cienkie plastry, posiekaj cebulę.
Zacznij podpiekać chleb – gdy zrumieni się przełóż kromki na drugą stronę i poukładaj na nich plasterki sera, na części dodatkowo poukładaj pieczarki i cebulę, zostaw w piekarniku jeszcze kilka minut.
Gdy ser się lekko roztopi grzanki są prawie gotowe. Na te bez pieczarek nałóż trochę pomidorów, dodaj cebuli, dopraw do smaku. I voila!

To nie musi być brie – camembert, czy inny bardziej wyrazisty ser także będzie idealny. Dla tych, co od pleśniowych serów trzymają się z daleka odpowiednia będzie delikatna mozarella czy słona feta. Dla leniwych, co nic innego nie mają w lodówce dobry będzie zwykły żółty ser – nie dajmy się zwariować. Dobra improwizowana prowizorka daje niejednokrotnie pyszne efekty.
Oliwę czosnkową można kupić lub zrobić samemu w bardzo prosty sposób: do czystego naczynia (słoika, flaszki, buteleczki…) wrzuć kilka ząbków dokładnie obranego czosnku i zalej oliwą extra virgin, odstaw na 2-3 dni w ciemne, chłodne miejsce, aby nabrała aromatu.
Możesz też skropić grzanki czystą oliwą i natrzeć je ząbkiem czosnku.

Kolorowe bruschetty z serem brie i warzywami

Kolorowe bruschetty z serem brie i warzywami

Kolorowe bruschetty z serem brie i warzywami

Kolorowe bruschetty z serem brie i warzywami

 

Sałatka z mozarelli z bagietką z masełkiem czosnkowym prosto z pieca

22 wrz

W tygodniu prawie nie jadam śniadań – czy to dobrze, czy źle (rzecz jasna – źle) to insza inszość. Zwykle porywam w biegu jakiś owoc i lecę do pracy. Mam przypadłość śpiocha – chociaż uwielbiam jeść, to rano wolę pospać; zamiast wstać kwadrans wcześniej, by starczyło czasu na śniadanie włączam kolejną drzemkę…
Kiedy jednak przychodzi wolny, spokojny poranek, nigdzie się nie spieszę, poświęcam nie pięć czy dziesięć minut, ale znacznie więcej czasu: zarówno na kolejne drzemki, jak i na przygotowanie smacznego śniadania.
Wypoczęta, w brzuchu burczy, a aromaty wypełniają kuchnię…

Śniadanie

Sałatka z mozarelli z bagietką z masełkiem czosnkowym prosto z pieca

Sałatka z mozarelli z bagietką z masełkiem czosnkowym prosto z pieca

  • Mozarella w zalewie
  • Pomidor
  • Oliwki zielone
  • Cebula
  • Oliwa z oliwek
  • Sól, pieprz do smaku
  • Bagietka do samodzielnego wypiekania

Włącz piekarnik, pozwól mu się nagrzać do odpowiedniej temperatury, postępuj z bagietką zgodnie z instrukcjami na opakowaniu.
W międzyczasie odsączoną mozarellę i pomidora pokrój w kostkę, poszatkuj cebulę, oliwki poprzekrawaj na połówki, skrop oliwą, posól i popierz do smaku. Odstaw na 15-30 minut. Podawaj z lekko przestudzoną bagietką.

Proporcje składników sałatki zależą wyłącznie od Ciebie. Jeśli nie lubisz któregoś ze składników – pomiń go lub zamień na inny – improwizuj zgodnie z tym, co masz akurat w lodówce.
Bagietkę z masełkiem czosnkowym lub ziołowym kupisz w większości marketów. Jest szybka do przyrządzenia, wystarczy 8-10 minut w nagrzanym piekarniku aby cieszyć się pachnącym, chrupiącym pieczywem.

Sałatka z mozarelli

Sałatka z mozarelli