RSS
 

Wpisy z tagiem ‘kiełbasa’

Chudy bigos na powitanie jesieni

13 paź

Bigos, tradycyjne polskie danie. Szlachetne w smaku, niby tak proste, a jak skomplikowane. Ile osób, tyle smaków bigosu.

Moja mama zwykła gotować bigos zawsze jesienią, gdy pojawiał się  na naszych talerzach, był to niezawodny znak, że lato dobiegło końca. Wielki pachnący gar kapusty rozgrzewa w najgorsze chłody i ładuje witaminami. Teraz, gdy sama sobie gospodarzę, przyszła pora na mój bigos…
To był mój pierwszy raz. Kolega powiedział, że bigos gotuje się lepszy z wiekiem, tak jak tenże nabiera smaku stopniowo i długo, tak i jakość poprawia się z każdym gotowaniem, a najlepszy bigos poda nam babcia.

Ja ze swojego jestem całkiem zadowolona. Był pyszny, aromatyczny, jak u mamy, czyli taki, jaki lubię najbardziej.

Ale uwaga!
Nie jest to przepis dla mięsożerców, dla których bigos to przede wszystkim mięso z kapustą. Nie należę do nich, kapusta ponad wszystko, a mięso to bardziej konieczność by uzyskać określony smak. Jako dziecko wybierałam każdy kawałek kiełbasy, boczku czy innego bigosowego mięsa i zjadałam sama kapustę. Tym bardziej nie jest to w moim wykonaniu danie tłuste – podobno naukowcy odkryli zdolność do odczuwania smaku, określonego jako „tłusty” – jedni są na niego bardziej wrażliwi, inni mniej. Jeśli mają słuszność należę do tej pierwszej grupy; tłuste jedzenie potrafi przyprawić mnie o mdłości. Może więc moja wersja bigosu spodoba się tym, którzy dbają o linię i nie chcą aż tak grzeszyć?
Wbrew pozorom, gotowanie bigosu nie jest bardzo skomplikowane, aczkolwiek wymaga cierpliwości i uwagi, bo zostawienie go samopas może skończyć się niezbyt mile pachnących przypaleniem.

Bigos

Bigos

Chudy bigos na jesiennie chłody

  • ok. 1kg kiszonej kapusty
  • 5-6 suszonych grzybów
  • laska dobrze przyprawionej kiełbasy
  • odrobina wędzonego boczku
  • 3-4 listki laurowe
  • 5-6 kuleczek ziela angielskiego
  • 2-3 ząbki czosnku
  • szczypta kminku
  • sól, pieprz, odrobina słodkiej papryki do smaku

Przygotuj duży garnek i zacznij od kapusty – spróbuj jak kwaśna jest, jeśli uważasz, że za bardzo odsącz ją z wody, którą odlej i zachowaj – możesz regulować nią kwaśność bigosu, jeśli uznasz, że jest za mało kwaśny – zamiast czystej wody dolewaj w trakcie gotowania kwaśnej wody po kapuście.
Zalej kapustę w garnku chłodną wodą i wstaw na gaz.
Pokrusz grzyby na mniejsze części, pokrój kiełbasę w talarki lub większą kostkę, boczek w drobną. Boczek warto przesmażyć lekko na odrobinie oliwy przed dodaniem do garnka. Posiekaj czosnek i dodaj wszystko do gotującej się kapusty. Dorzuć ziele angielskie, laurowe liście, odrobinę soli, pieprzu, kminku, słodkiej papryki. Pozwól kapuście gotować się spokojnie, na wolnym ogniu.

Pamiętaj by czuwać, uzupełniać odparowującą wodę, mieszać aby zapobiec przypaleniu się zawartości garnka. Nie musisz sterczeć przy kuchence cały czas, ale warto być czujnym.
Pierwszego dnia bigos nie będzie jeszcze rewelacyjny, wręcz mdławy w smaku. Pogotuj go ok. 2 godzin i pozwól ostygnąć. Możesz wstawić go na noc do lodówki lub wystawić na chłodny balkon. Nie przejmuj się, gdy jest naprawdę zimno, niech nawet zamarznie przez noc – bigos im dłużej gotowany, tym szlachetniejszy ma smak, służy mu wielokrotne podgrzewanie i schładzanie, a nawet mrożenie, w przeciwieństwie do większości dań, zyska dzięki temu na smaku. Na drugi dzień pogotuj go znów, półtorej godziny, dwie, pilnując cały czas aby się nie przypalił. Najlepszy będzie trzeciego dnia :)

Próbuj, testuj, jeśli czegoś Ci w nim brakuje – dodaj to i gotuj dalej. Ja kminek i boczek dodałam dopiero drugiego dnia, gdy uznałam, że brakuje mi pewnych smaków. Tradycyjnie dodaje się do niego także suszone śliwki oraz podlewa czerwonym winem – myślę, że warto spróbować i tego.

Nie musisz ograniczać się do kiełbasy i boczku, jeśli masz inną wędlinę, którą powinieneś szybko zjeść lub mięso pozostałe po innym obiedzie – nie krępuj się – wzbogacaj smak i zawartość mięsa. Ja zastosowałam to, co doda kapuście pożądanego przeze mnie aromatu wędzonego mięsa, ale bez przesadzania z ilością.

Bigos

Bigos

Najbardziej lubię bigos podany z ziemniakami, tak zwyczajnie ugotowanymi w wodzie. Na szybko – z pajdą świeżego chleba z masłem. Równie rewelacyjnie sprawi się jako dodatek do tradycyjnego schabowego podczas niedzielnego obiadu.

Gdy gotuje się bigos – gotuje się cały jego gar. Ale ponieważ mrożenie mu nie szkodzi, a wręcz przeciwnie – nikt nie każe jeść ci go przez cały tydzień. Niech poczeka w zamrażalniku aż znów najdzie nas na niego ochota…

 

Jajecznica na kiełbasie

02 paź

Ach, śniadanie – ile Cię cenić trzeba, ten tylko się dowie, kto nie ma czasu.

Jajecznica na kiełbasie
Jajecznica na kiełbasie

Jajecznica na kiełbasie

  • 2 jajka
  • łyżka masła
  • kawałek dobrej kiełbasy pokrojonej w kostkę
  • sól, pieprz do smaku
  • świeże warzywa: pomidor, rzodkiewki – na co tylko masz ochotę
  • kromka lub dwie pieczywa z masłem

Rozgrzej patelnię i rozpuść na niej masło, wrzuć pokrojoną kiełbasę i pozwól jej się chwilę podsmażyć. Wbij jajka, posól i popierz, smaż mieszając tak długo, jak lubisz – ja preferuję wersję raczej dobrze wysmażoną, choć nie za suchą.
Pokrój pomidory, rzodkiewki, oprósz solą i pieprzem, wcinaj póki jajka nie ostygną!

Tyle jajecznic ile ludzi, tyle jajecznic, ile poranków, w które ją smażymy – dodawać można do niej chyba wszystko, czego dusza zapragnie – to chyba jedna z najprostszych propozycji, a jak smakowicie pachnie i wygląda!
Jajka smaż  na maśle lub dobrej margarynie, nie na oliwie, to da im wyjątkowy smak.
Wędlina także jest istotna i zostawia w zasadzie pełną dowolność, dodawaj tę, którą masz w lodówce: szynkę, boczek, salami, kiełbasę, kabanosa… Na co masz ochotę?
Jedni nie wyobrażają sobie jajecznicy bez cebuli, ja mogę bez niej żyć. Poza tym: szczypior, suszone lub świeże pomidory, pietruszka, por, kurki… znowu dowolność gustów i smaków.

Jajecznica na kiełbasie

Jajecznica na kiełbasie

 
 

Zalewajka

18 wrz

Nie jestem miłośniczką zup.
Nie lubię smaku, konsystencji. Nie lubię pomidorowej, ogórkowej, o mdłości przyprawia mnie krupnik, jarzynowa jest koszmarem z dzieciństwa i mogłabym tak wymieniać bez końca, dając upust swojemu niesmakowi do zup.
Ale od każdej zasady są wyjątki, w tym przypadku także. W moim przypadku trzy: pierwszy z nich to domowy rosół z kluseczkami, czerwony barszczyk z uszkami lub ziemniakami oraz nieśmiertelna zalewajka.

Ta ostatnia od zawsze przewija się w moim życiu. Inną gotowała moja babcia, inną gotuje moja mama, jeszcze inną robię ja.  Jej smak będzie inny za każdym razem w zależności od tego, jaki kupi się barszcz, na jakiej kiełbasie się ją ugotuje, ile doda się majeranku, czosnku…

Istnieją przepisy na zalewajkę, które doczekały się nawet wpisania na listę produktów tradycyjnych, i tak mamy zalewajkę radomszczańską i świętokrzyską. Sama natomiast zalewajka wywodzi się właśnie z regionu łódzkiego, z tradycjami sięgającymi XIX wieku. Tania, sycąca, prosta w przygotowaniu i zaskakująco smaczna.
Moja zalewajka musi być treściwa, czyli sama zupa jest zwykle dodatkiem do talerza wypełnionego ziemniaczkami i kiełbasą.

 

Zajewajka

Zalewajka

Zalewajka z jajkiem

  • Barszcz biały w butelce
  • Kawałek aromatycznej, podwędzanej kiełbasy
    (opcjonalnie: pokrojony w kostkę wędzony boczek doda pysznego smaku)
  • Ziemniaki
  • Majeranek
  • Liść laurowy
  • Suszone grzyby
  • 1-2 ząbki czosnku
  • Pieprz, sól, papryka do smaku
  • Jajko ugotowane na twardo

Do garnka wkładamy kiełbasę – panuje dowolność: pokrojoną w plastry, kostkę, w większych kawałkach, w całości; liść laurowy, sporą ilość majeranku (lepiej za dużo, niż za mało, obficie sypiemy go do garnka), szczyptę pieprzu i słodkiej papryki (jeśli ktoś lubi), rozdrobniony nożem czosnek i kilka pokruszonych suszonych grzybów. Zalewamy wodą trochę więcej niż do połowy garnka i stawiamy na gaz do zagotowania. Gdy wywar zawrze pozwalamy mu się jeszcze trochę pogotować.
W międzyczasie obieramy ziemniaki, kroimy w kostkę i gotujemy w posolonej wodzie.
Pora na barszcz – dobrze wstrząśnij butelką tak, aby dokładnie się wymieszała jej zawiesista zawartość. Do gotującej się zupy wlej mniej więcej połowę zawartości butelki, jeśli gotujesz w średnim garnku, jeśli z kolei cały gar – oczywiście wlej całość. Zmniejsz gaz i pozwól się zupie znów zagotować. Dopiero potem spróbuj i oceń czy potrzeba jej jeszcze soli czy pieprzu. Ważne jest to zwłaszcza w przypadku soli – barszcze, jakie kupujemy w sklepach są różne, mniej lub bardziej doprawione, o łagodnym i ostrym smaku. Posolenie zupy przed zagotowaniem jej z barszczem może niestety poskutkować jej przesoleniem. Dopraw do smaku i pozwól zupie pogotować się jeszcze na wolnym ogniu.
Odcedź ziemniaki i nałóż do głębokiego talerza. Zalej gorąca zalewajką, pamiętając o kiełbasie. Dodaj pokrojone na połówki lub ćwiartki jajko, jedz z posmarowaną masłem kromką świeżego chleba.

 

Zajewajka

Zalewajka

Wariacje na temat zalewajki:

Moja babcia zabielała zupę śmietaną – nadawało jej to delikatniejszego, kremowego smaku.
Do zalewajki oprócz kiełbasy, boczku wrzucam bez rozterek pokrojonego kabanosa, a od dziecka uwielbiam zalewajkę z… parówkami. Oczywiście nie zamiast nadającej smak kiełbasy. Parówki pokrój na trzy i ponacinaj na krzyż ich końce – podczas gotowania wywiną się w zabawne koziołki, dzieciom powinny urozmaicić danie.
Sama kiełbasa też pozwala na dowolność – dla jednych biała, dla mnie najlepsza jest aromatyczna, dobrze doprawiona, lekko wędzona kiełbasa.
Również jajko jest wariacją typowo żurkową, ale ożywia zupę na talerzu a rozpadające się w gorącej zupie żołtko zmienia smak.
No i ziemniaki. Przyznaję bez bicia, że zdarza mi się gotować zalewajkę na sposób jednogarnkowy – bez rozdrabniania się na osobne gotowanie ziemniaków. Dodaję je pokrojone w kostkę po zagotowaniu się wywaru z kiełbasy, a zaraz potem dolewam barszczu i gotuję do miękkości. Istotne tylko, aby posolić zupę odrobinę bardziej, aby ziemniaki nie były jałowe.

Smacznego!

 
Brak komentarzy

Kategoria: Zupy